languageJęzyk

Chapter 0499

Autor: Magdalena Kowalski27 paź 2025

"Och, dzięki, tu jest sałatka!"

"Świetnie, Zade przyniósł lód, dzięki," zauważa Zaia.

"I ogień," mruczę, nie zdając sobie sprawy, że powiedziałam to na głos, co wywołuje u nich wszystkich wybuch śmiechu.

-----

Jest po północy i wszyscy wyszli. Właśnie zrobiłam nam gorące napoje po wzięciu prysznica.

"Gdzie jesteś?" Pytam, nie było go w sypialni.

"Na dachu, chcesz dołączyć?"

Uśmiecham się. "

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki

Rozdział 499: Chapter 0499 - Jestem Luną. | StoriesNook