NOWY ROK – PONAD CZTERY LATA TEMU
VALERIE.
„Jest tak późno.” Masuję kark, wchodząc do mojego mieszkania. Wyjechaliśmy z Watahy Szepczącej Góry po północy, a podróż nie była krótka.
Ziewam, zatrzymując się, gdy się przeciągam, kiedy słyszę słaby skrzyp deski podłogowej, co powoduje, że zamieram. To nie jest gwałtowna, burzliwa noc, żeby wiatr powodował skrzypienie mieszkania.
Przechylam głowę, ale






