Czy ona właśnie kazała mi się zamknąć i nazwała mnie idiotą w jednym tchem?
Jestem oburzony.
Odwracam się, słysząc trzask zamykanych za nią drzwi, i parskam niedowierzaniem. Serio?
---
Zamykam drzwi do pokoju mamy, walcząc z rozpadem. To miał być wyjątkowy dzień, obietnica wspólnej przyszłości, a smakuje jak ulotne marzenie, którego spełnienia oboje przecież wiemy, że nie będzie.
Gdy tylko zaczęła






