ADRIANA
„Kurwa!” – jęczę, aż mnie skręca, gdy siła rzuca mną przez drzewa. Łamią się gałęzie, smagają i kaleczą, a ja bezradnie próbuję złapać równowagę. Spadam w dół, wprost na twardą ziemię kilkanaście metrów niżej, aż dech zapiera mi w piersiach. „Kurwa…”
„Imponujące,” – komentuje Zade, lądując lekko kilka kroków ode mnie. Obok niego pojawiają się Damien i Valerie, oboje zbledli. Valerie od raz






