ATTICUS
Jej krzyk dociera do mnie, zanim w polu widzenia pojawia się jedna z moich prywatnych karetek, zaparkowana na poboczu. Czterech moich ludzi stoi na zewnątrz, ze splecionymi dłońmi. Dostrzegają mnie i natychmiast, z szacunkiem, pochylają głowy.
Podchodzę do nich i odwracam się. Jeden z mężczyzn podaje mi spodnie, które szybko wciągam, zerkając do wnętrza karetki. Adriana kuli się naga obok






