Moje serce podskakuje.
Zawsze był bystry, ale to przekonanie w jego głosie, kiedy wypowiadał to jedno zdanie… jakby był absolutnie pewien. Ale nie przyznam się do tego.
Parskam gorzkim śmiechem. „A dlaczego niby miałabym za tym stać?”
„Nie zapinasz pasów, Mileno. Czekałaś na to zderzenie.”
„Masz zwidy.”
Jego szczęka drga, a kąciki ust unoszą się w ledwie dostrzegalnym, szyderczym uśmieszku, po czy






