~ MILENA ~
Zion przeszywa mnie wzrokiem, po czym unosi i niemalże wrzuca do łazienki. Moje ciało zaczyna płonąć żywym ogniem, a ból rozsadza wnętrzności. Stawia mnie gwałtownie przy toalecie i kuca obok.
– Otwórz się – rozkazuje szorstko, chwytając brutalnie za szczękę i wciskając dwa palce do ust. Patrzę na niego z dołu, a jego błękitne oczy płoną lodowatym gniewem. W mojej głowie przelatuje echo






