„Patrz, kochanie. Nishay wreszcie opuszcza gardę. Dobrze się spisałem, prawda?”
Anneliese posłała mu spojrzenie udawanego poirytowania, ale jej usta ją zdradziły, wyginając się w delikatnym uśmiechu.
Ich oczy spotkały się tylko na sekundę, zanim się rozłączyły, ale kiedy Jonathan znów się odwrócił, Zacharias wpatrywał się w niego z morderczą furią.
Zacharias widział całą tę niemą wymianę.
Wiedział






