– Moglibyście trochę przystopować – dobiegł ich z pobliża chłodny, drwiący głos. – W tym tempie traficie do trendów, zanim skończy się noc.
Słowa te tańczyły figlarną złośliwością, wycelowane w parę, której bliskość zagęszczała powietrze wokół nich, a ich skupienie na sobie nawzajem było niemal elektryczne.
Anneliese odwróciła głowę.
Nieopodal stał Steven z Ellie na rękach i Wendy u boku. Ich uważ






