Jonathan mówił tak, jakby to, o czym dyskutowali, nie miało z nim absolutnie nic wspólnego – jakby nie było to coś, czego sam doświadczył.
"Mówiłaś to samo już niejednokrotnie, i za każdym razem brzmiałaś tak boleśnie i szczerze. Niemal tak, jakbyś mówiła prawdę. Na tym etapie mógłbym wręcz dokończyć tę historię za ciebie" – powiedział chłodno. "Próbowałaś dostać się do mojego pokoju przez okno, a






