Whitney przez chwilę milczała.
Noel jej nie pospieszał. Powoli popijał kawę, którą mu przygotowała.
– Panie Howard, ona jest tylko asystentką, i to nową. To pytanie zdecydowanie ją przerasta. Nie ma potrzeby jej utrudniać – wtrąciła Amy, udając troskę, ale w rzeczywistości czerpiąc przyjemność ze spektaklu.
Jej słowa brzmiały jak próba załagodzenia sytuacji, ale Whitney wyczuła w nich szyderstw






