Kroki były ciche, stopniowo się zbliżały. Whitney wyczuwała, że ktoś pochyla głowę, żeby na nią spojrzeć.
Myślała, że to Damian wraca.
Przestraszona, Whitney nagle otworzyła oczy, a przed nią przemknęła jakaś postać.
– Wystraszyłaś mnie! Myślałam, że śpisz. – Yvette cofnęła się, ściskając pierś.
– Myślałam, że Damian wrócił. Właśnie wyszedł.
Widząc zaskoczony wyraz twarzy Yvette, Whitney nie






