Rachel wpatrywała się w Whitney, kompletnie oszołomiona, myśląc, że ta postradała zmysły.
– Co niby miałoby nas skłonić do współpracy? – zadrwiła Rachel.
Whitney zerknęła w stronę drzwi, dostrzegając kątem oka ochroniarzy zerkających przez okno. Postanowiła przejść od razu do sedna. – Damian cię nie kocha.
– Pleciesz bzdury! To mnie kocha najbardziej! Jestem w ciąży z jego dzieckiem, a stanowis






