Stella myślała, że w końcu dopnie swego z Noelem, ale w następnej sekundzie została brutalnie rzucona na kanapę. Noel zaparł się o jej oparcie i wstał, a w jego obsydianowych oczach błysnęło buntownicze spojrzenie.
W tej samej chwili drzwi do salonu się otworzyły. Dariel odetchnął z ulgą, widząc Noela w środku. Jednak zauważył w nim coś dziwnego i szybko zarejestrował Stellę rozciągniętą na kanap






