Na zewnątrz było już jasno, a służba w rezydencji Howardów zapewne rozpoczęła swoje codzienne obowiązki. Lada chwila ktoś wejdzie do pokoju Whitney i pomoże jej zejść na dół, do stołu śniadaniowego.
Whitney spodziewała się, że Noel już dawno wyszedł. Nie sądziła, że wciąż tu będzie!
– Bez serca wykopujesz mnie po naszej schadzce, co? – Noel podszedł do łóżka, ożywiony po wczorajszej nocy. Przeje






