Oczy Noela pociemniały. – Więc tak nas widzisz? Jako obcych?
– Niezupełnie – odparła Whitney. Wzięła głęboki oddech i wypowiedziała najbardziej bolesne słowa, jakie tylko mogła znaleźć. – Jestem tylko kimś, z kim sypiasz, i to wszystko.
To stwierdzenie było mieczem obosiecznym, wystarczająco ostrym, by zranić ich oboje. Noel zacisnął usta i przeszył Whitney burzliwym spojrzeniem. – Naprawdę w to






