Kiedy Damian wrócił, trzymał małe, przezroczyste pudełko z kawałkiem ciasta red velvet.
– To z najlepszej cukierni w mieście. Spróbuj i zobacz, czy ci smakuje – powiedział, ostrożnie otwierając pudełko. Wyjął ciasto i uśmiechnął się, wyciągając je w jej stronę.
Whitney wpatrywała się w niego, nie poruszając się.
– Coś nie tak? – zapytał, jego ton był ciepły i zaciekawiony.
Gdyby nigdy jej nie






