Kiedy Whitney odzyskała przytomność, czuła, jakby jej głowa była wypchana watą. Zamrugała, widząc niewyraźnie, i rozejrzała się po otoczeniu – szara betonowa podłoga, sterty zardzewiałych stalowych prętów w pobliżu i popękane, zniszczone przez pogodę ściany.
Wyglądało to jak opuszczona fabryka, zrujnowana i pozbawiona życia.
Spróbowała usiąść, ale jej ręce i nogi były mocno związane. Świadomość






