Na balkonie Noel stał, trzymając telefon przy uchu.
Zaledwie po kilku sekundach rozległ się ciepły, rozbawiony głos. "Noel, wreszcie! Czekałem na twój telefon."
Wszystko stało się jasne – Damian stał za porwaniem Whitney. To on to wszystko zaplanował i prawdopodobnie spodziewał się tego telefonu.
"Musimy porozmawiać" – głos Noela był lodowaty, pozbawiony emocji.
"Oczywiście. Ale przyjdziesz sa






