Mężczyzna miał prostą postawę, emanującą potężną prezencją.
Pomimo tego, że połowa jego twarzy skrywała się w cieniu, Whitney od razu go rozpoznała. Udawała jednak, że go nie widzi i szła dalej.
Nagle mężczyzna chwycił Whitney za nadgarstek i siłą zaciągnął ją w stronę czarnego G-wagona.
"Co robisz? Puść mnie!" Szarpała się i nie chciała iść za nim.
Mężczyzna, Noel, otworzył tylne drzwi i wepc






