– Muszę iść na spotkanie. Czy możesz powiedzieć Donaldowi, że wyszłam? – zapytał Noel z kamienną twarzą.
– Dobrze, przekażę wiadomość panu Johnsonowi – odparł Caleb, po czym pomachał telefonem w stronę Whitney. – Wysłałem ci to lekarstwo. Pamiętaj, żeby się do niego stosować.
– Dobrze, dziękuję – odpowiedziała uprzejmie Whitney, po czym odwróciła się, by wyjść.
Szła żwawo, jakby od czegoś uciek






