Wesley spojrzał spokojnie na Jodie, a ona klasnęła w dłonie.
Mimo że wydawało się, że byli sami, mieli wsparcie. Szybko pojawiła się kolejna grupa, stając naprzeciwko ludzi Williama.
Napięcie między nimi rosło.
Wesley stanął przed Emelie, zasłaniając ją swoją wysoką i smukłą sylwetką. "Jeśli dobrze pamiętam, już panu powiedziałem, że Eme z panem nie pójdzie, panie Middleton".
Spojrzenie Williama






