Pogoda tego dnia była dość kiepska. Powietrze było ciężkie od smogu i nawet w południe morze pozostawało spowite szarą mgłą.
Trzy statki wycieczkowe cumowały obok siebie przy molo; ich masywna, milcząca obecność wyłaniała się niczym ruchome fortece pod mroczną zasłoną mgły.
Wesley nie pokazywał się bezpośrednio, nie chcąc nikogo alarmować. Wiedział, że jest obserwowany, a plan opierał się na eleme






