Emelie zacisnęła zęby, próbując go odepchnąć, ale to było bezcelowe. William mocno przywarł do jej ciała.
Ich nogi, talie i klatki piersiowe ściśle do siebie przylegały. Jego ciepłe ciało i chłodny, rześki zapach otaczały ją, zupełnie tak jak wtedy, gdy obejmował ją podczas snu.
Szczególnie po tym, jak jej ojciec rzucił się ku śmierci, cierpiała na potworną bezsenność. Wtedy ją przytulał, czuwają






