Emelie postanowiła bezpośrednio skonfrontować się z sytuacją, zamiast pozostawiać ją niejasną lub czekać, aż Wesley sam ją wyjaśni.
Niezależnie od tego, czy dotyczyło to jej spraw, czy jego, nie chciała, by pozostawało to w tajemnicy. Dlatego poszła za nim na górę.
Poszli do pokoju Wesleya, a drzwi były lekko uchylone. Emelie pchnęła je, nie pukając. Wchodząc do środka, usłyszała głos Milesa.
– Na






