Emelie zastanowiła się nad tym i zdała sobie sprawę, że nie była to pilna sprawa. W związku z tym postanowiła nie wołać Jodie.
Niebo na zewnątrz stopniowo ciemniało. Lokaje i pokojówki wchodzili i wychodzili. Byli ostrożni, by nie spoglądać na Jodie, która nadal klęczała przy drzwiach. Nikt nie odważył się wspomnieć o niej Emelie.
Po kolacji Emelie rozegrała z Wesleyem kilka partii szachów. W końc






