Słońce zaczęło wschodzić, a mgła powoli się rzedła.
William uważnie wpatrywał się w Emelie.
Emelie powiedziała: "On jest tym, którego kocham od wielu lat. Wiedziałeś o tym przez cały czas, prawda? Jak moglibyśmy być udawaną parą?"
Nagle William chwycił jej dłoń, w której trzymała chusteczkę. Jego wyraz twarzy pozostał spokojny, ale siła jego uścisku wciąż rosła. Dowodziło to, że wcale nie był tak






