Emelie powiedziała cicho: "To głównie dlatego, że strzała, którą wystrzeliłeś wiele lat temu, odebrała mi niemal połowę życia. Zostawiła mnie poważnie osłabioną i trudno było mi dojść do siebie. Gdyby nie jego troskliwa opieka, byłabym teraz jeszcze bardziej wychudzona."
William przełknął ślinę. Ciepłe światło nie zdołało ukryć bladości jego twarzy. W końcu i tak wrócili do starych żalów i wspomni






