Emelie była jednocześnie rozbawiona i zirytowana. Dziecinne zachowanie Wesleya odebrało jej mowę.
Powiedziała: "Naprawdę, panie Cronus, ile pan ma lat?"
Wesley uśmiechnął się i zaczepnie pociągnął ją za ubranie. Powiedział cicho: "Dobra, przestań to analizować. Jest późno. Jedźmy do domu."
Oboje wsiedli do samochodu i ruszyli w kierunku Rezydencji Pierce.
Dom znajdował się w typowej dzielnicy mies






