Herbata była gotowa. Zapach zielonej herbaty, z jej subtelną goryczką, wypełniał powietrze.
William uniósł filiżankę, ale się nie napił. Zamiast tego wpatrywał się w herbatę, zamyślony. Cienka porcelana nie potrafiła uchronić go przed gorącem, a opuszki jego palców zaczynały czerwienieć.
Jayden stuknął dwa razy w stół. – William?
William odstawił filiżankę i powiedział cichym głosem: – Muszę jech






