Oczy Rebeki rzucały się niespokojnie na wszystkie strony. – Ciotka Sally tam była, ona też to widziała. Może za mnie zeznawać.
Zdenerwowana, szybko wystukała palcami numer Sally. W tej samej chwili na korytarzu za drzwiami rozległ się dzwonek telefonu.
Okazało się, że Sally była w szpitalu już od jakiegoś czasu, ale siedziała i czekała w holu. Po odebraniu telefonu od Rebeki ruszyła w ich stronę.






