Brwi Ashtona zmarszczyły się, a jego oczy płonęły szkarłatem.
– Od jak dawna?
Od jak dawna? Zawahałam się. Po namyśle zdałam sobie sprawę, że to już trwa od dłuższego czasu. Odkąd spotkałam Marcusa, zdarzały mi się nagłe napady mdłości. Za każdym razem, gdy mój nastrój gwałtownie się pogarszał, chwytał mnie odruch wymiotny.
– Już od jakiegoś czasu. – Może naprawdę jestem chora. Szczególnie ostatni






