Zła krew między nią a Isabelle była zupełnie niepotrzebna.
Jej ostre spojrzenie przemknęło w moją stronę. „Dlaczego sądzisz, że to ja ją skrzywdziłam?” – zapytała Rachel chłodno.
Odłożyłam torebkę za siebie, rozważając odpowiedź. „Znam Isabelle od ponad siedmiu lat. Choć nie jesteśmy blisko, pracuje w Fuller Corporation od dawna i doskonale znam jej sposób bycia. Co więcej, nie ma między wami złej






