Wyraz twarzy pana Woods spoważniał. – Nie mogę pozwolić, by Lucas ożenił się z taką kobietą!
Pani Woods uśmiechnęła się z drwiną. – Wątpię, żeby cię posłuchał.
Pan Woods odparował: – Jeśli nie posłucha, pójdę do jego firmy i z nim porozmawiam!
Po południu Ivy w towarzystwie Caspiana przybyła do szpitala z prezentami dla matki Lucasa.
Matka Lucasa rozpromieniła się, gdy zobaczyła nowe ubrania, buty






