Słowa Charlesa niosły dodatkową warstwę znaczenia, a kiedy Naomi zdała sobie sprawę, do czego zmierza, jej policzki zapłonęły rumieńcem zażenowania.
Posłała mu spojrzenie, udając nieśmiałość, i zaczepnie zapytała: "Więc czego jeszcze chcesz?"
Poranna mgła zwilżyła włosy Naomi, a na jej ustach igrał delikatny uśmiech.
Wpatrywała się w Charlesa, a jej oczy lśniły jak rzeka gwiazd, pełne łagodnego św






