Terytorium Mrocznego Srebra było krwawym bałaganem. Keir obserwował z ponurą satysfakcją, jak wojownicy wyrzynają się nawzajem.
Gardłowy warkot wydobył się z gardła Keira, dźwięk, który mówił zarówno o zwycięstwie, jak i kipiącej wściekłości.
– Zabierzcie naszych ludzi! Pomóżcie rannym i zabierzcie zmarłych! Odjazd! – rozkazał Keir swoim wojownikom, którzy wahali się, niechętnie zostawiając swojeg






