Klara odzyskała przytomność. Była słaba, ale nie miała wyboru. Pomagała rannym członkom watahy, opatrując ich rany najlepiej, jak pozwalały jej na to siły.
Zobaczyła kilku młodych mężczyzn spieszących w stronę watahy. Kogoś nieśli.
Klara zerwała się na równe nogi w chwili, gdy dostrzegła, kto to był.
– Gdzie ją znaleźliście? – zapytała, gdy podeszli bliżej.
– Tuż przy granicy – odpowiedział jeden






