Alfa Randall, z szerokimi ramionami opadłymi pod ciężarem żalu, który odczuwał, stał przy oknie. Zanikające smugi światła słonecznego oświetlały jego twarz ponurym blaskiem, podkreślając linie zmartwienia wyryte na niej przez ostatnie wydarzenia.
Panikował, ale dobrze to ukrywał.
Wrażliwość była luksusem, na który nie mógł sobie pozwolić, zwłaszcza nie w obecności kobiety tak odważnej jak Visha.
B






