– Zabierz ode mnie rękę.
Słowa Klary sprawiły, że Visha zamrugała ze zdziwienia. Nie spodziewała się, że Klara tak zareaguje. Tutaj, przed samym Alfą, Klara odważyła się rzucić jej wyzwanie.
– Ja... Przepraszam – wydukała Visha ściśniętym głosem. Pospiesznie wycofała się w stronę łóżka, a jej oczy biegały od lodowatego spojrzenia Klary do beznamiętnej twarzy Alfy. Rozczarowanie gryzło ją od środka






