Napięcie w wielkiej sali było tak gęste, że można się było nim udławić. Clara, znana z niewyparzonego języka i nienasyconej ciekawości, przesunęła się do przodu, a jej oczy przeskakiwały z twarzy na twarz niczym u zaszczutej łasicy. Przy Clarze nic nie pozostawało tajemnicą. Wszyscy zastanawiali się, co tym razem knuje.
– Alfo... – wydukała, a jej głos załamał się pod naporem setek badawczych spoj






