Visha szła samotną, tajną ścieżką w stronę granicy. Była to ukryta dróżka, którą odkryła, a strażnicy rzadko tamtędy patrolowali.
Była tak tajna, że nawet wróg nigdy nie mógłby jej odkryć jako ukrytego wejścia do watahy.
Spieszyła się. Desperacko chciała odzyskać swoje moce. Klara deptała jej po piętach i Visha musiała być przygotowana na wszystko, co Klara na nią rzuci.
Ich spotkanie nie skończył






