– Masz tupet, Visho – Reyana podeszła do niej szybkim krokiem.
– Co zrobiłam złego poza nauczeniem nędznej niewolnicy, gdzie jest jej miejsce? – zapytała Visha obojętnym tonem.
– Nazywasz to nauczaniem, Visho? – warknęła Reyana, a jej głos przepełniony był furią, która aż trzaskała w powietrzu. – To był żałosny pokaz siły, mający na celu zastraszenie przerażonej dziewczyny! Dlaczego zawsze czujesz






