Hendrix nawet nie rzucił okiem na Marshalla i Marlę. Zamiast tego, zwrócił się do stojących za nim ludzi i rozkazał: "Szukajcie Noelle."
Nim jeszcze wybrzmiały te słowa, jego ludzie ruszyli do akcji, bez chwili wahania.
"Hendrix Freeman! To jest mój dom! Wtargnąłeś na teren prywatny!" – wrzasnęła Marla.
"Noelle była na waszym przyjęciu i zniknęła. Co więc dziwnego w tym, że jej tu szukam?"
"Oskarż






