„Ryba połknęła haczyk.” Te słowa od Erwina zastały Hendrixa w przedszkolu Rosie.
Dziś był dzień otwarty. Kiedyś na takie uroczystości chodziła Noelle. Teraz Hendrix, jedyny mężczyzna w tym morzu matek, od razu stał się obiektem ciekawości. Udawał jednak, że niczego nie zauważa, siedząc z kamienną twarzą.
Pod koniec dnia dzieci ustawiły się przed rodzicami, by zaśpiewać piosenki i zatańczyć z palca






