Pierś Dylana falowała gwałtownie, gdy w napięciu czekał na odbicie tych przeklętych liczb. Przecież tak było przez ostatnie dni. Ale tym razem nic takiego się nie stało.
Wkrótce sesja dobiegła końca, a giełda zamknęła swoje podwoje.
Dylan zacisnął zęby, po czym zerwał się na równe nogi i natychmiast wykręcił numer do Caleba.
Początkowo wcale nie zamierzał wchodzić na ten rynek. Na początku robił t






