Po tym, jak Hendrix skończył mówić, po drugiej stronie linii zapadła krótka cisza. Nagle Erwin stłumionym śmiechem skomentował: „Hmm, brzmi intrygująco.”
„W takim razie zostawiam to w twoich rękach.”
„Co właściwie powiedziałeś?”
„Z punktu widzenia świata jestem już 'martwy'. A jeśli chodzi o rodzinę Swift, z pewnych powodów nie mogę im bezpośrednio zaszkodzić. Poza tym, czyż nie zawsze chciałeś we






