W chwili, gdy Noelle ujrzała swoje odbicie w źrenicach Hendrixa, a on, stojąc w kręgu światła latarni, obdarzył ją uśmiechem, wszelki opór i lęk rozpłynęły się bez śladu.
W jednej chwili poczuła, jakby znała go od zawsze. Nawet w skąpym świetle bez trudu odtwarzała w myślach rysy jego twarzy. Zupełnie jakby robiła to już setki razy.
Choć wspomnienia z przeszłości pozostawały jedynie pustą kartą, n






