Nie było odpowiedzi.
Irene natychmiast poczuła, że coś jest nie w porządku. Odruchowo chwyciła za łopatę opartą o framugę i gwałtownie otworzyła drzwi. Pokój był pusty.
***
– Panie Freeman, proszę być spokojnym, zajmiemy się tą sprawą osobiście.
Jerry’emu pulsowała krew w skroniach. Odkąd Hendrix pojawił się w ich okręgu, kłopoty spadały na nich lawinowo. Mimo to, z trudem utrzymywał uprzejmy uśmi






