Bankiet trwał w najlepsze.
Gdy tylko tłum upewnił się, że przed nimi stoi prawdziwy Hendrix, dosłownie go oblegli, zasypując pytaniami i wyrazami troski.
– Gdzie się podziewałeś przez ten cały czas?
– Dlaczego nie było o tobie żadnych wieści?
– Wiedziałem, że ci dziennikarze to banda kłamców! Ale kamień z serca, że nic ci nie jest.
– Jakie są pańskie plany na przyszłość, panie Freeman?
W gruncie r






