– Idź spać. Ja wezmę prysznic pierwszy – powiedział Hendrix.
– Okej – odparła Noelle i natychmiast się odwróciła.
Mimo że zaakceptowała swoją tożsamość, bliskość Hendrixa nadal wyraźnie ją krępowała. Koniuszki uszu płonęły jej żywym rumieńcem, gdy odwróciła wzrok.
Hendrix już miał zacząć ją drażnić, gdy zadzwonił jego telefon. Imię wyświetlające się na ekranie zmiotło mu uśmiech z twarzy.
Rzuciwsz






